Dzięki Wydawnictwu Czarna Owca miałem okazję przeczytać bardzo ciekawą książkę – „Autobiografia traumy” Petera A. Levine’a, znanego psychologa i twórcy podejścia Somatic Experiencing. To nie jest typowa „książka o psychologii” ani klasyczny poradnik, który krok po kroku uczy, jak pracować z traumą. To raczej bardzo osobista opowieść o tym, w jaki sposób doświadczenia przemocy, wstydu i lęku w dzieciństwie mogą kształtować całe dorosłe życie – i o tym, że mimo to trauma nie musi stać się dożywotnim wyrokiem.

„Trauma należy do życia, ale nie musi być wyrokiem na całe życie” – to zdanie pojawia się już w przedmowie autora i bardzo dobrze oddaje ton całej książki. To książka o traumie rozumianej nie tylko jako zestaw objawów, ale jako historia zapisana w ciele, pamięci i relacjach. Levine pokazuje, jak własne doświadczenia przemocy, upokorzenia i osamotnienia wrastają w to, kim stajemy się jako dorośli, a jednocześnie jak możliwe jest stopniowe odzyskiwanie wpływu na tę opowieść.
Choć Peter Levine jest twórcą podejścia Somatic Experiencing, to książka nie jest podręcznikiem metody ani próbą jej nachalnej promocji. Oczywiście Somatic Experiencing pojawia się w tle – jako kontekst, jako język, którym autor opisuje drogę wychodzenia z traumy – ale centrum pozostaje jego osobista historia. To ważne rozróżnienie: czytelnik nie dostaje tu zestawu technik do samodzielnego stosowania, lecz raczej zaproszenie do przyjrzenia się temu, jak w ogóle rodzi się sposób myślenia o traumie i leczeniu traumy u kogoś, kto sam wiele przeszedł.
Levine wraca w swoich wspomnieniach do dzieciństwa pełnego przemocy, ale przeplata te sceny chwilami radości, bliskości i zachwytu światem. Dzięki temu „Autobiografia traumy” nie jest wyłącznie ciemną, przytłaczającą opowieścią – to raczej historia o napięciu pomiędzy zranieniem a nadzieją, o tym, jak obok siebie mogą istnieć doświadczenia bardzo trudne i bardzo wspierające. Autor pokazuje, jak pamięć ciała i pamięć emocjonalna przenikają się z obrazami z dzieciństwa, a następnie wpływają na relacje, wybory zawodowe i sposób patrzenia na świat w dorosłym życiu.
„Autobiografia traumy” nie jest łatwą lekturą. To książka o rzeczach, o których najczęściej milczymy: o przemocy, wstydzie, poczuciu winy, zamrożeniu emocjonalnym, samotności w rodzinie. Te doświadczenia potrafią rezonować w relacjach, pracy, decyzjach życiowych – długo po tym, jak „obiektywnie” minęło zagrożenie. Lektura może poruszyć nerw osobisty, wywołać wspomnienia, które wolelibyśmy mieć głęboko schowane – ale właśnie dzięki temu ta książka ma szansę być dla niektórych czytelników ważnym punktem zatrzymania.
Książka może stać się przestrzenią do zadania sobie kilku ważnych pytań: które fragmenty mojej historii wciąż bolą, które pozostają niewypowiedziane, a które dopiero uczę się opowiadać inaczej? Co moje ciało „pamięta”, nawet jeśli na poziomie racjonalnym wolałbym o czymś nie myśleć? Jakie znaczenie nadaję swoim doświadczeniom dzisiaj – i czy to znaczenie mi służy? To nie jest książka o cudownym, szybkim wyjściu z traumy, ale o powolnym odzyskiwaniu sprawczości, godności i poczucia, że nawet bardzo trudne doświadczenia nie muszą definiować całej naszej przyszłości.
Dla kogo jest ta książka? Dla osób zainteresowanych tematyką traumy – zarówno z perspektywy własnych doświadczeń, jak i zawodowo. Dla terapeutów może być ciekawym uzupełnieniem wiedzy o doświadczeniach traumy. Dla osób z historią przemocy lub innych trudnych doświadczeń „Autobiografia traumy” może być przede wszystkim opowieścią o tym, że nie jesteśmy sami w swojej historii – i że próba opowiedzenia jej na nowo, w bezpieczny sposób, może być jednym z kroków w stronę zmiany.
